Mam przyjaciół, ale czasami wśród nich czuję się po prostu jak intruz. Sama nie wiem dlaczego. Może przez to, że oni mają wspólne tematy, a może też przez to, że jestem typem samotnika. Kto wie ...
Czemu ludzie muszą się wpierdalać i to tak perfidnie w cudze życie? Mało maja swoich problemów? A może ich życie jest po prostu zbyt nudne? Nie przepadam za takimi osobami, które w każdej sytuacji Twojego życia mają nagle tyle do powiedzenia. Eksperci od cudzego życia się znaleźli. A ja mimo wszystko będę robiła swoje, a oni mogą się tylko bacznie przyglądać mojemu szczęściu. Znam taką jedną ***, którą bym na miejscu gołymi rękami udusiła, z resztą jej koleżaneczki, pożal się Boże, też. Kiedyś nie wytrzymam i coś złego się, którejś stanie..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz