Znów to samo ... Jebane szmaty. Nie ma to jak plotkować, a potem tej osobie śmiać się prosto w twarz. Kiedyś mi za to zapłacą. Zapłacą własnym życiem. Później nie będzie litość. Ciekawe jak wtedy będą wyglądały ich parszywe twarze.
Miarka się przebrała. Po osiemnastce wyprowadzam się z domu. Decyzję podjęłam nie zmienię jej. Jeszcze do końca nie wiem co zrobię, ale mam na to dwa lata, więc zdążę się zastanowić co dalej. W domu z pewnością mnie nie zobaczą. Nawet nie chce tej wymuszanej imprezy osiemnastkowej. Koniec. Ale i tak najlepsza była mina taty, kiedy to usłyszał. Ja już nie mogę ... Przychodzi taki dzień, kiedy chcę tylko jednego. Zasnąć w ciszy i już nigdy się nie obudzić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz