czwartek, 23 stycznia 2014

Zaczęłam to pisać, ponieważ tu mogę wyrzucić to wszystko co we mnie siedzi. Cały ten ból, który rozpierdala mnie od środka. W tym miejscu jestem anonimowa, jestem obcą wam wszystkim postacią. Nie ocenicie mnie po wyglądzie, tylko po tym co tu napiszę. To co stworzę tutaj może nie będzie miało ładu, ani składu, ale mi to w jakiś sposób pomoże. Nie chcę, żebyście myśleli, że piszę to wszystko tylko po to, żeby w kimś wzbudzić zrozumienie, czy litość.
Może zacznę od tego, że nie układa mi się z rodzicami. Cały czas mnie krytykują, nic im nie pasuje. Przeszkadza im to w jaki sposób się ubieram. Nienawidzę sukienek, spódniczek co dla mojej mamy jest dziwactwem. Co z tego, że noszę dresy i za duże bluzy, przecież nie robię nikomu krzywdy, ale im tego nie wytłumaczę. Muzyka, której słucham też im nie odpowiada. Raperów oceniają jako margines społeczny, który potrafi tylko i wyłącznie mówić jaka to mu się krzywda przytrafiła. Ja tak nie myślę. Ta muzyka utrzymuje mnie przy życiu. Chcą żebym z nimi normalnie, otwarcie rozmawiała, ale ja nie potrafię. Przez całe moje życie słowo ''kocham Cię'' usłyszałam może z pięć razy i tylko od mamy, ale i tak z tatą mam lepszy kontakt. Może dlatego, że mamy podobne zainteresowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz