sobota, 12 kwietnia 2014

#@

To boli. Każdego dnia coraz bardziej. Myśl, że osoba, na której ci tak bardzo zależy olewa cię. To strasznie smutne. Nikt nie wie jak to jest, kiedy nie ma się żadnego, nawet najmniejszego powodu, by rano wstać i funkcjonować przez jakieś następne dwanaście godzin. Nie wiecie jak to jest wymuszać uśmiech, by nie było zbędnych pytań. Nie zdajesz sobie sprawy jak to jest brać oddech z bólem serca, które o wszystkim przypomina. Ciągle czekam. Wstaję rano i czekam. Jem śniadanie i czekam. Idę do szkoły i czekam. Na przerwach śmieję się, ale czekam. Wracam i czekam. Jem obiad i czekam. Odrabiam lekcje i czekam. Kładę się spać i czekam. Śpię i czekam. Cały czas czekam, to przestało być śmieszne. Już nie pamiętam jak to jest płakać ze szczęścia. Bliższy jest mi płacz z bezsilności. Ktoś kiedyś powiedział: ''Nikt nie potrafi śmiać się za każdym razem z tego samego. Dlaczego więc wciąż płaczecie z tych samych powodów?'' Dobre pytanie. Staram się. Ale wieczory i noce, które po nich następują są najgorsze. Wtedy nie mam już siły, by się uśmiechać i udawać, że jest dobrze, bo nie jest i nic nie zapowiada tego, że się polepszy. A najgorsze? Najgorsze jest widzieć jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie oddalamy i ta kompletna bezsilność, by cokolwiek naprawić. Czego się boję? Boję się stracić ludzi, których kocham. Boję się, że kolejny raz mi się to przydarzy. Boję się samotności. Boję się kiedyś obudzić i zdać sobie sprawę z tego, że nikogo przy mnie nie ma.

1 komentarz:

  1. Cześć. Już od jakiegoś czasu przeglądam Twojego bloga. Nie chciałam komentować, bo czułam się niezręcznie. Ale po przeczytaniu tej notki chciałam Ci coś powiedzieć. Z tego co zamieszczasz tutaj wynika, że sporo przeszłaś, współczuje Ci. Czytając poszczególne wpisy ewidentnie widać, że cholernie Ci zależy na Twoim chłopaku. Nie chce nikogo oceniać, bo nie po to tu jestem, ale jeżeli on nie poświęca Ci czasu, a Ty ciągle czekasz to zastanów się czy warto. A teraz kilka słów skierowanych do niego. Podczas, gdy ignorujesz ją, ktoś inny poświęca jej uwagę. Podczas, gdy dajesz jej kolejne powody do zmartwień, ktoś inny ją słucha i wspiera. Podczas, gdy Ty jesteś zbyt zajęty, ktoś inny ma dla niej czas. Podczas, gdy Ty doprowadzasz ją do płaczu, ktoś inny sprawia, że się uśmiecha. Podczas, gdy Ty nie jesteś pewien czy jeszcze ją chcesz, ktoś inny jest już tego pewien. Więc nie myśl, że raz zdobyta będzie Twoja na zawsze. Pomyśl nad swoim zachowaniem. :)
    Przepraszam za ten komentarz. Szczęścia Wam. :) Jeszcze się odezwę. ;)

    OdpowiedzUsuń